Referencje

  • Agata i Giovanni

    Dziękujemy Andrzejowi za przygotowanie nas do pierwszego tańca :) Wszystko wyszło wspaniałe, goście byli zachwyceni, zwłaszcza "kłodą" :)

    Zaczęliśmy chodzić najpierw na kurs Discofoxa, żeby poznać podstawy. Mimo, że nie mieliśmy wcześniej styczności z tańcem, już po miesiącu potrafiliśmy ładnie zatańczyć. Wszystko dzięki Andrzejowi, który jest wspaniałym instruktorem :) Po 2 miesiącach kursu grupowego, wystarczyły z nim 3 lekcje indywidualne, żeby nas pierwszy taniec wyglądał pięknie. Andrzej dopasował kroki pod naszą piosenkę, tak żeby nie były zbyt skomplikowane, ale za to widowiskowe :)

    Pozdrawiamy,

    Agata i Giovanni

  • Agata i Krzysztof

    Serdeczne podziękowania dla Andrzeja za przygotowanie nas do pierwszego tańca:) Atmosfera w czasie zajęć była wspaniała, Andrzej ma duże poczucie humoru i cierpliwość:) Układ został doskonale dobrany do piosenki i naszych umiejętności ;) Bawiliśmy się świetnie w czasie przygotowań i w czasie pierwszego tańca! Wszyscy goście bardzo chwalili. Jeszcze raz dziękujemy:)

  • Agnieszka i Mirek

    Dziękujemy za cierpliwość i za wyrozumiałość. Andrzeju, sprawiłeś, że najtrudniejsza część wesela przestała być taka straszna  Pozdrawiamy !
    Agnieszka i Mirek

  • Aleksandra i Bartek

    Ogromnie dziękujemy Andrzejowi za naukę naszego pierwszego tańca. 

    Po zobaczeniu układu, który ułożył Andrzej po pierwszych zajęciach nie dość, że ogarnęło mnie przerażenie, to nie chciałam uwierzyć w to, że uda nam się ogarnąć tak skomplikowana choreografie w 5-6 godzin. Ciężka praca na zajęciach, opanowanie i profesjonalne podejście do nauki przez Andrzeja sprawiły, że niemożliwe stało się możliwe. Wszyscy goście byli zauroczeni naszym pierwszym tańcem, który musieliśmy zatańczyć drugi raz! Wcześniej uczęszczaliśmy na zajęcia grupowe z walca wiedeńskiego, na których zapoznaliśmy się z podstawami i co ostatecznie bardzo pomogło nam na zajęciach indywidualnych. Z całego serca polecamy zarówno zajęcia grupowe, jak i indywidualne z Andrzejem!

    Ola & Bartek

  • Aleksandra i Marcin

    Chcielibyśmy podziękować Andrzejowi za układ i cierpliwość do naszego talentu:) Taniec wyszedł bardzo dobrze jak na nasze możliwości, w niczym się nie pomyliliśmy.. Dzięki jeszcze raz  i w załączniku obiecane fotki. Pozdrawiamy.

    Ola i Marcin

  • Aneta i Andrzej

    Serdecznie dziękujemy instruktorowi Andrzejowi za profesjonalne przygotowanie nas do pierwszego tańca. Wybraliśmy walca wiedeńskiego. Chociaż nie potrafiliśmy w ogóle tańczyć, Andrzej pokazał nam krok po kroku co robić, jak trzymać postawę, jak łączyć figury. Dzięki jego cennym radom zatańczyliśmy tak, że nasi goście byli wzruszeni, a rodzina panny młodej pytała później, czy pan młody jest zawodowym tancerzem 
    Na zajęciach grupowych Andrzej pokazał nam podstawowe kroki, proste figury, ale też te bardziej skomplikowane. Dzięki luźnej atmosferze, poczuciu humoru prowadzącego i jego wielkiej cierpliwości na zajęcia przychodziliśmy z przyjemnością. Miesiąc przed ślubem zapisaliśmy się na zajęcia indywidualne. Na tych spotkaniach ćwiczyliśmy już ułożony z wielką pomocą Andrzeja układ choreograficzny do wybranej przez nas muzyki.
    Gorąco polecamy zajęcia z Andrzejem wszystkim parom, które chcą żeby ich pierwszy taniec był piękny!
    Aneta i Andrzej

  • Aneta i Marcin

    KUBA - MISTRZ !

    Zapisując się na lekcje pierwszego tańca przypadkiem trafiliśmy do Kuby. Teraz już wiemy, że był to jeden z najlepszych "przypadków" w ramach organizacji wesela!

    Postawiliśmy przed Kubą trudne zadanie: układ do mixu dwóch całkowicie innego rodzaju piosenek i nauczenie początkujących foxtrota! 

    Nasz mistrz zrobił nam układ, który naprawdę poczuliśmy, wprowadzając na bieżąco zmiany i poprawki tak aby każdy ruch był zgodny z naszym charakterem. Dzięki temu mogliśmy cieszyć się każdą chwilą spędzoną na sali (i treningami w domu oczywiście). Atmosfera na zajęciach była świetna, luźna, ale bez odpuszczania najważniejszych szczegółów jak trzymanie ramy czy łączenie nóg ;) 

    Podobało nam się na tyle, że z chęcią dokupiliśmy kilka dodatkowych lekcji aby nauczyć się innych kroków przydatnych podczas każdej zabawy tanecznej.

    Ostatecznie, mimo kilku błędów ze stresu o których wiedzieliśmy tylko my (cyt. za Kubą: "Bo najważniejsze to nie dać po sobie poznać!"), nasza "publiczność" oszalała z zachwytu, biła gromkie brawa, dopytywała z szokiem ile czasu uczyliśmy się tak tańczyć a przyszłe Młode Pary chętnie brały kontakt do naszego trenera i stwierdzały, że wysoko postawiliśmy poprzeczkę :)

    Całokształt najlepiej podsumują słowa kamerzysty: "Żałuję, że nie kręciliśmy na dwie kamery!".

    Serdecznie dziękujemy Kubie za przygotowanie i dużo uśmiechu. 

    Do zobaczenia na kolejnych zajęciach w Al-marze, będziemy na pewno!

  • Ania i Bartek

    Zaczęliśmy uczyć się tańczyć na kursie tańca użytkowego równy rok przed ślubem. Zapisaliśmy się na Disco Foxa żeby przygotować się do zabawy na naszym weselu. Szybko okazało się, że z każdą lekcją czujemy się na parkiecie coraz pewniej i tylko dzięki Andrzejowi uwierzyliśmy w to, że możemy zatańczyć również specjalną choreografię na nasz pierwszy taniec! Na zajęciach indywidualnych czuliśmy się doskonale - Andrzej cierpliwie znosił wszystkie nasze potknięcia i wypadanie z rytmu, zwracał uwagę na wszystkie detale i przede wszystkim udzielał rad co zrobić, kiedy podczas wesela zje nas trema.  Goście byli zachwyceni naszym Pierwszym Tańcem, my również byliśmy bardzo zadowoleni. A dzięki wspaniałej atmosferze na zajęciach zostaliśmy z Al-Marą na dłużej i obecnie uczymy się od Andrzeja salsy. 

    Gorąco polecamy lekcje z Andrzejem wszystkim przyszłym Parom Młodym!

    Ania i Bartek

  • Ania i Krzysiek

    Drogi Andrzeju!!!

    Chcielibyśmy podziękować ci z całego serca za przygotowania do piewszego tańca na nasze wesele - a w szczególności za cierpliwość, świetne pomysły i wytrwałość! Nasz taniec wypadł super, każdy się pytał jak stworzyliśmy takie cudo - goście byli pod wrażeniem naszego tańca, bili nam brawa a my byliśmy dumni. Owacji nie było końca - to było piękne.

    To był najpiękniejszy dzień mojego życia - dzięki Tobie Andrzeju i pierwszemu tańcu,który pomogłeś nam stworzyć (aby miał ręce i nogi)!!! Jesteśmy dumni, że mogliśmy chodzić do szkoły tańca Al-Mara i poznać Ciebie dziękujemy ci z całego serca za wszystko

    Ania i Krzysiek Banaś:-)))

  • Ania i Mateusz

    Chcieliśmy bardzo serdecznie podziękować Gosi, która przygotowywała Nas do pierwszego tańca wiosną zeszłego roku. Oboje z mężem nie mieliśmy wcześniej żadnego doświadczenia tanecznego, choć oboje lubimy muzykę i lubimy razem ze sobą tańczyć. Do Gosi zgłosiliśmy się około 1,5 miesiąca przed ślubem, więc czasu mieliśmy naprawdę mało, a efekt lekcji przeszedł nasze oczekiwania J. Od początku Gosia doradzała nam z wyborem pierwszego utworu, rytmem i figurami. Atmosfera na zajęciach była bardzo miła i wesoła i sprawiało to że nie tylko przestaliśmy się stresować, ale zajęcia stały się miłym spędzaniem wspólnego czasu. Nasz taniec w dzień ślubu wypadł bardzo dobrze, mimo lekkiego stresu na początku nie pomyliliśmy się , a nasza rodzina i znajomi byli zaskoczeni, że potrafimy tańczyć i do tego tak fajnie, a to chyba najlepsza recenzja pracy z Gosią. Piszemy i dziękujemy za miłe lekcje dopiero teraz, ponieważ i przed ślubem i po było trochę rzeczy do zaplanowania i porobienia, ale oboje zamierzamy wybrać się teraz na wiosnę na zajęcia grupowe do Waszej szkoły, a ja liczę po cichu ze wyciągnę potem męża jeszcze na jakieś indywidualne tańce z Gosią i będziemy mogli dzięki temu w przyszłości super tańczyć, nie zależnie czy na weselu, czy na sylwestra, czy we dwoje w domu, bo w tańcu tak jak w życiu, nie ma miejsca na zbędne ruchy ;)

    Gosiu dziękujemy - Ania i Mateusz

  • Ania i Mirek

    Najlepsza szkoła tańca pod słońcem!

    Najlepszy nauczyciel tańca! :):)

    Serdecznie dziękujemy za układ, który był dokładnie taki jaki sobie wymarzyliśmy! Który wzruszał, powodował ciarki, i masę dreszczy emocji. Który wycisnął łzy z naszych gości i to nie tylko babć i rodziców, ale także przyjaciół i kuzynów. Czuliśmy się jak na prawdziwej scenie. Najwspanialsze było to, że mieliśmy idealnie dopasowane kroki do muzyki. Nawet gdybyśmy chcieli się pomylić czy zapomnieć, było to niemożliwe.

    Ogólnie historia naszego tańca jest długa... Zmieniliśmy szkolę tańca, po 10 lekcjach wykupionych gdzie indziej i całym układzie ułożonym, gdyż byliśmy z niej bardzo niezadowoleni. Kroki ułożone na łapu capu, 1,2,3 raz dwa trzy, obrót w prawo obrót w lewo, w kółeczko 1,2,3. może i do rytmu, ale muzyka, słowa piosenki - sobie, a my - sobie. Wszystko sztywno i na hura. A my marzyliśmy o prawdziwym tańcu. Załamani przyszliśmy do Andrzeja, który okazał się Mistrzem!

    Atmosfera na zajęciach ekstra. Żart za żartem, zabawa w między czasie z tańcem disco, żeby plamy nie dać na weselu, my - straszne lenie - i Andrzej z anielską cierpliwością, zrobił z nas tancerzy, spełnił nasze oczekiwania, zmienił nastawienie do tańca (zwłaszcza u Mirka) i ulożył nam wyśniony, wymarzony romantyczny taniec, wyjęty żywcem z jakiegoś filmu! Walc taki jakiego pragnęliśmy, obroty osiowe, wirowanie po sali, podnoszenie! Uwierzcie! Warto spełniać takie marzenia! To piękna chwila. Uwieczniona na zawsze na filmie i w sercu! I do puki sami się nie przekonacie, nie uwierzycie jaka satysfakcjonująca!

    Całujemy i dziękujemy Andrzejowi!!

  • Ania i Piotr

    Każdy pragnie, aby w tym wyjątkowym dniu wszystko wyszło idealnie - to samo dotyczy oczywiście pierwszego tańca. Nigdy wcześniej nie korzystaliśmy z kursów i nie wiedzieliśmy czego spodziewać się po instruktorach. Mieliśmy szczęście trafić pod skrzydła Gosi, która od samego początku była dla nas bardzo miła i cierpliwa. Kurs przebiegał w bardzo profesjonalnej i przyjemnej atmosferze - mimo że na pierwszej lekcji mieliśmy problemy z opanowaniem podstawowych kroków (nie są z nas urodzeni tancerze) to Gosia była bardzo wyrozumiała i wytrwale bez zniecierpliwienia pomagała nam się przełamać. Co ważne - ma Ona także duże poczucie humoru i dystans do siebie - dzięki czemu potrafi rozładować napięcie i wprowadzić uśmiech na twarzy kursantów. Jest też otwarta na propozycje i nie narzuca z góry swojego programu, pozwalając kursantom dostosować układ pod ich oczekiwania i możliwości. Jesteśmy zadowoleni z naszego pierwszego tańca, wszystkim gościom także się podobało  Dziękujemy za wspólnie spędzony czas - miło było Cię poznać Gosiu  Pozdrawiamy, Piotr i Ania

  • Asia i Kamil

    Trochę czasu już minęło od naszego ślubu i emocje już opadły więc czas najwyższy podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat szkoły i zajęć tam prowadzonych ;)

    Wybraliśmy z narzeczonym kurs indywidualny ponieważ z tańcem wcześniej nie mieliśmy zbyt wiele do czynienia... I stwierdziliśmy, że w ten sposób łatwiej będzie nam się czegokolwiek nauczyć ;) A zwłaszcza, że narzeczony nie czuł się dobrze na parkiecie... Szukaliśmy szkół tańca w pobliżu naszego miejsca zamieszkania ale niestety nie znaleźliśmy nic godnego uwagi i przypadkiem wpadliśmy na szkołę Almara z Wrocławia ;) A dodam że dzieli nas od tego miasta ok 150km ;) Przeanalizowaliśmy pozytywne komentarze szkoły i stwierdziliśmy, że spróbujemy :) Wiele pozytywnych opinii ludzie pisali na temat Andrzeja ale przy zapisywaniu się na kurs zapomniałam powiedzieć, że chcielibyśmy uczyć się z Andrzejem ;) i trafiliśmy na Kubę :) Nie wiedzieliśmy czego się spodziewać ponieważ na temat Kuby nie znaleźliśmy wiele komentarzy ;) Ale już po pierwszych zajęciach zaczęliśmy tańczyć :D Więc postanowiliśmy wykupić więcej zajęć. Kuba był bardzo cierpliwy i pomocny, zajęcia z nim były bardzo fajne. Ani się obejrzeliśmy a przetańczyliśmy ostatnią godzinę tuż przed naszym ślubem ;)

    W dniu ślubu najbardziej stresowaliśmy się pierwszym tańcem... Najgorsze było to, że wszystkie oczy były w tym dniu zwrócone w naszą stronę ;) no i oczywiście na nasz taniec. Zaczęliśmy bardzo dobrze wszystko szło zgodnie z planem... ale w połowie zapomnieliśmy kroków... to chyba najgorsze co mogło nam się przytrafić... Ale dzięki wskazówkom Kuby poradziliśmy sobie z tym problemem i po prostu improwizowaliśmy z uśmiechem na twarzy ;) I tak jak mówił nam Kuba nikt nie zauważył naszej pomyłki i wszyscy byli pod wrażeniem naszego tańca :)

    Także z całego serca możemy polecić tą szkołę tańca i zajęcia u Kuby :) Dzięki Kubie już nie podpieramy ścian na weselach i imprezach ;D A własne wesele przetańczyliśmy do białego rana :)

    Asia i Kamil

  • Daria i Mateusz

    Pierwszy taniec na własnym ślubie zawsze budzi emocje:

    - Wszyscy będą na mnie patrzeć! Co będzie jak mi się nogi poplączą? Bedą mieli niezły ubaw...

    Dlatego wiele par nie mających do czynienia z tańcem w parze decyduje się na naukę pierwszego tańca, który tak na prawdę tańczy się tylko ten jeden jedyny raz. Dlatego musi wyjść idealnie. I co tu zrobić żeby dać radę?

    Do Al-Mary trafiliśmy kilka miesięcy przed ślubem, bo zdecydowaliśmy, że jeśli mamy przetańczyć całe wesele trzeba nabrać wprawy. Uczestniczyliśmy w kursie Discofoxa, czyli po polsku "jak tańczyć w parze by nie podeptać partnerki". Andrzej od razu przypadł nam do gustu dzięki:

    a) klarownym radom - lew noga tutaj, prawa tam, a potem obrót,

    b) humorowi -macanko, samobójca - to tylko niektóre nazwy figur tanecznych,

    c) opanowaniu- pierwszy nauczyciel tańca który nie bije linijką po łapkach...

    Tak dotańczyliśmy do miesiąca przed weselem kiedy to zdecydowaliśmy, że sami nie damy rady okiełznać pierwszego tańca ( choć po cichu liczyliśmy, że skorzystamy z figur Discofoxa i sami coś ułożymy - ale pierwszy taniec to inny kaliber - bez fachowej pomocy nie da rady). Może to kaprys, ale doprawdy sprawia, że trema jest o wiele mniejsza. Wybór nauczyciela był oczywisty. Andrzej co zajęcia (a było ich 5) dokładał nam kolejne figury tak, by idealnie komponowały się z muzyką. Na początku niemożliwe do zapamiętania, z czasem same weszły w krew. I tak walczykiem dotarliśmy do wesela. Dzień wcześniej wypróbowaliśmy taniec na sali, żeby oswoić miejsce. A w pamiętny dzień...

    Sala pełna gości zebranych w kółeczko wokół parkietu na którym mamy tańczyć, ustawiamy się w rogu by efektownie wejść, orkiestra puszcza naszą piosenkę... która leci 2 razy wolniej niż powinna! Konsternacja - tańczyć czy puszczamy jeszcze raz? Przerażenie w oczach, ale wchodzimy na parkiet. I w tym momencie wyszło na jaw mistrzostwo Andrzeja - wyuczony układ sam się zatańczył, dokładnie dostosowując się do muzyki. Później dowiedzieliśmy się, że tylko jedna osoba zorientowała się, że coś było nie tak - zawodowy muzyk. Odebraliśmy to jako komplement dla naszego "dostojnego tańca".

    Andrzeju - bardzo dziękujemy i będziemy Cię polecać wszystkim!

    Daria i Mateusz

  • Dorota i Bogumił

    Nie mieliśmy większego kłopotu z wyborem piosenki do pierwszego tańca, ale wizja jego wykonania na oczach gości, delikatnie mówiąc, nieco nas niepokoiła, bo nie mieliśmy prawie żadnego doświadczenia tanecznego. Wystarczyło jednak zaledwie kilka lekcji w Al-Marze pod życzliwym i fachowym okiem Andrzeja, żebyśmy uwierzyli w nasze możliwości i w to, że nasz pierwszy taniec się uda.

    Przed kursem cieszylibyśmy się nawet z opanowania kilku prostych kroków i figur. Nie marzył nam się tak rozbudowana, urozmaicona i ciekawa choreografia, jakiej nauczył nas Andrzej. Pod okiem instruktorów z Al-Mary zaskoczyliśmy samych siebie! Dzięki nim w tym pięknym i ważnym dniu, mimo zrozumiałego stresu, cały układ zatańczyliśmy perfekcyjnie, a z parkietu zeszliśmy dumni i radośni. Goście oklaskiwali nas szczerze, a potem wielokrotnie komplementowali. Dlatego też gorąco polecamy Al-Marę wszystkim Narzeczonym, a sami jeszcze raz serdecznie dziękujemy!

  • Dorota i Marcin

    Ślub i wesele wiąże się z licznymi przygotowaniami, jak również przeszkodami jakie napotykamy po drodze. Naszym największym problemem okazał się taniec. Mój obecny mąż zupełnie nie potrafił tańczyć, co więcej nawet nie dał się wyciągną na parkiet. Jeśli chodzi o mnie, no cóż... zawsze deptałam po butach partnera. Nie bardzo wiedzieliśmy jak się zabrać do pierwszego tańca , co nas stresowało, tym bardziej, że wszyscy dookoła pytali się jak będzie on wyglądał. Gdyby nie Andrzej i jego profesjonalne podejście do sprawy, byłaby to katastrofa. Jego pomoc okazała się nieoceniona. Pomógł nam nie tylko w wyborze piosenki i opanowaniu kroków, ale przede wszystkim otworzył nas na taniec. Mój mąż nie wstydzi się wyjść na parkiet, a moje ruchy są bardziej skoordynowane. Podsumowując - zamiast stresować się tańcem polecamy oddać się w ręce profesjonalisty, jakim niewątpliwie jest Andrzej Pawlak.

    Dziękujemy za wszystko

    Dorota i Marcin

  • Dorota i Paweł

    Gdy zbliżało się nasze wesele było dla nas logiczne, że musimy zapisać się na kurs pierwszego tańca. Wybór instruktora był prosty - już wcześniej chodziliśmy na zajęcia z tańca użytkowego do Andrzeja i bardzo nam podpasywało jego podejście i atmosfera, jaka panuje na zajęciach. Nie ukrywam, że to ja jako kobieta byłam inicjatorką tych naszych lekcji, ale trzeba przyznać, że zarówno ja jak i mój mąż bardzo dobrze wspominamy zarówno te zajęcia jak i nasz pierwszy taniec, który był tak długo przez gości oklaskiwany. Kroki taneczne, których się nauczyliśmy wciąż wykorzystujemy na weselach naszych znajomych. Chcielibyśmy gorąco podziękować za wysiłek, jaki włożyłeś w nasze przygotowania.

    Od siebie chciałam podziękować jeszcze za dwie rzeczy po pierwsze za to, że sprawiłeś ze mój wtedy narzeczony a obecnie mąż polubił tańczyć, po drugie za radę bym na zajęcia przyniosła w swoją halkę od sukni ślubnej (po pierwszych krokach już wiedziałam, że halka jest do skrócenia) gdyby nie twoja dobra rada prawdopodobnie wywróciłabym jak nie przy pierwszym tańcu to przy kolejnym. 

    Jeszcze raz za wszystko dziękujemy

    Dorota i Paweł

  • Ewa i Michał

    Andrzeju! Jeszcze raz bardzo dziękujemy za naukę pierwszego tańca. Wiemy, że początki były trudne, ale z czystym sercem możemy powiedzieć, że na naszym pierwszym tańcu nie musiałeś się za nas wstydzić. Wzięliśmy sobie do serca wszystkie Twoje uwagi i poszło - z lekkim stresem, ale poszło. Goście byli zachwyceni, do tej pory wspominają nasz taniec i dopytują, kto nas tego wszystkiego nauczył. A my oczywiście odpowiadamy, że Ty. 

    Byłeś świetnym instruktorem i to dzięki Twojej cierpliwości i pomysłowości mogliśmy zatańczyć nasz cudowny pierwszy taniec. Choreografia - idealna do naszej ulubionej piosenki. Mamy nadzieję, że jeszcze się spotkamy, bo z tańca dla przyjemności na pewno nie zrezygnujemy.

    Pozdrawiamy,

    Ewa i Michał Łazowscy

  • Karolina i Grzegorz

    Chcemy serdecznie podziękować za przygotowanie nas do pierwszego tańca, braliśmy ślub 9 sierpnia 2014r. Było cudownie, wszystkim się bardzo podobało. DZIĘKUJEMY !

    Jednocześnie przepraszamy, że tak późno przesyłamy zdjęcia.

    P.S. Wyrażamy zgodę na udostępnienie zdjęć.

    Pozdrawiamy serdecznie

    Karolina i Grzegorz

  • Karolina i Krzysiu

    Al-Mara była losowym wyborem, tak jak zapewne losowe było przypasowanie Kubie pary żółtodziobów, chcących nauczyć się czegoś wielkiego w niedługim czasie.

    Dziś śmiało możemy powiedzieć, że tej przypadkowości towarzyszyła passa.

    Kuba od początku wprowadził przyjazną atmosferę, do której dołączył profesjonalizm i zaangażowanie. Z dwójki laików, poruszających się na parkiecie jak nowo narodzone źrebaki uczynił… No, może nie zwiewne łabędzie (nie oczekujmy cudów), ale z całą pewnością przyzwoicie tańczących ludzi.

    Od pomocy w wyborze odpowiedniego utworu, przez kroki i figury, aż po detale ułatwiające i upiększające wykonanie – ma każdym kroku Kuba wykazywał się kompetencją. Przy tym wszystkim posiadał również wiele cierpliwości i spokoju, co w niektórych sytuacjach okazywało się być mocno potrzebne.

    Był pomysłodawcą układu, a mimo to dawał nam silne wrażenie współtworzenia całości. Interesowały Go bowiem nie tylko nasze opinie, ale i emocje jakie nam towarzyszyły w trakcie tańca.

    Otrzymuje od nas szóstkę z wykrzyknikiem i w koronie.

    Gorąco polecamy również naukę pierwszego tańca u Kuby każdej parze, która pragnie uczynić dzień ślubu jeszcze piękniejszym.

    Pozdrawiamy,

    Karolina i Krzysiu

  • Karolina i Marcin

    Wielkimi krokami zbliżał się najpiękniejszy dzień naszego życia, teraz już mogę zgodzić się z opinią wszystkich ludzi na świecie, faktycznie był najpiękniejszy.

    Przygotowania "szły pełną parą" wiec trzeba było sprawić był wszystko było idealnie, również nasz pierwszy taniec. Musieliśmy wybrać szkołę tańca, która pomoże w tym dniu ziścić marzenia. Z polecenia znajomych dostaliśmy namiary na al-marę, długo się nie zastanawialiśmy i zapisaliśmy się na indywidualne zajęcia z Andrzejem. Zdecydowanie polecam tę formę. A instruktor jest po prostu nieoceniony. W expersowym tempie ułożył choreografię, ze spokojem, uśmiechem na ustach i ogromną cierpliwościom nauczył, dawał wskazówki.Klimat na lekcjach był tak przyjemny, że z chęcią na nie przychodziliśmy. Pierwszy taniec wyszedł bajecznie!! Goście byli zachwyceni prostotą i jednocześnie elegancją.

    Mąż w tańcu nabrał pewności siebie. Z faceta z drewnianymi nogami stał się mistrzem parkietu :)

    Przetańczyliśmy całą noc, po tym kursie przetańczymy zapewne i nie jedną... 

    Ogromnie Andrzej dziękujemy :)

    Karolina i Marcin Gromotka

  • Karolina i Marek

    Drodzy Narzeczeni,

    gorąco polecamy Wam naukę tańca dla nowożeńców w szkole tańca Al-Mara! Nauka jest prowadzona profesjonalnie z przesympatycznym, bardzo cierpliwym i pomocnym instruktorem Andrzejem, dzięki któremu, mimo sporych luk w naszym talencie tanecznym, nasz najważniejszy i najpiękniejszy dzień w życiu wypadł pięknie także w oczach naszych drogich gości, a rodzice wręcz płakali. Nasz początkowy stres i zmartwienia dotyczące tego jak wszystko wypadnie, szybko zniknęły po kilku lekcjach z bardzo pomysłowym i zawsze zabawnym Andrzejem, a niekończące się owacje tego pięknego dnia długo zostaną nam w pamięci. Dziękujemy i gorąco polecamy!

    Karolina i Marek Juszczyńscy

  • Kasia i Bartek

    Drogi Andrzeju,

    to my - Kasia i Bartek, kursanci lekcji indywidualnych - Pierwszy Taniec. Jesteśmy już po ;-), emocje opadły, a my chcieliśmy Ci serdecznie podziękować za:

    -prosty,ale bardzo efektowny układ choreograficzny, który zrobił ogromne wrażenie na naszych weselnych gościach,

    -za Twoją cierpliwość, która była potrzebna w tym przedsięwzięciu, szczególnie gdy po 5 zajęciach popełnialiśmy wciąż te same błędy (ach ta rama..)

    -za poczucie humoru na sali, które sprawiało że na kolejne zajęcia wracaliśmy z chęcią.

    DZIĘKUJEMY !!!

    POZDRAWIAMY Z OPOLA

    POLECAMY AL MARĘ

  • Kasia i Michael

    Drogi Jakubie!!!

    Chcielibyśmy podziękować ci za przygotowania do pierwszego tańca na nasze wesele - a w szczególności za cierpliwość, piękną choreografie i wytrwałość! Nasz taniec wypadł super, goście byli pod wrażeniem naszego tańca, bili nam brawa a my byliśmy dumni. 

    Nie mieliśmy większego kłopotu z wyborem piosenki do pierwszego tańca, ale w związku z tym, ze nie mieliśmy prawie żadnego doświadczenia tanecznego, obawialiśmy się czy damy rade. Wystarczyło jednak zaledwie kilka lekcji w Al-Marze pod  fachowym okiem Jakuba Stańczyka, żebyśmy uwierzyli w nasze możliwości i w to, że nasz pierwszy taniec się uda.

    Przed kursem cieszylibyśmy się nawet z opanowania kilku prostych kroków i figur. Nie marzyła nam się tak rozbudowana, urozmaicona i ciekawa choreografia, jakiej nauczył nas Kuba. Dlatego też gorąco polecamy Al-Marę wszystkim Narzeczonym, a sami jeszcze raz serdecznie dziękujemy!

    Pozdrawiamy goraco

    Kasia i Michael

  • Kasia i Michał

    Nauka naszego pierwszego tańca, pod okiem Andrzeja, była świetną zabawą. Wcześniej nie mieliśmy nic wspólnego z tańcem towarzyskim, a już na pewno nie z walcem. Wymarzył nam się pokaz rodem z "tańca z gwiazdami" i jak widać na filmiku, nasz super pan choreograf przygotował nas wyśmienicie Andrzej jest bardzo cierpliwym, wesołym, ale też w pełni kompetentnym nauczycielem. Wszystko wytłumaczył nam tak, żeby laicy, tacy jak my, podołali tak trudnemu tańcu jak ten. Jego cenne wskazówki odnośnie różnych szczegółów ( np. trzymania sukni, tak żeby było wygodnie czy butów, żeby nie były zbyt śliskie) naprawdę się nam przydały. Zajęcia były ciekawe i bezstresowe dla nas obojga - mogliśmy spędzić razem czas inaczej niż zwykle, śmiejąc się przy tym i ucząc czegoś nowego. Polecamy Andrzeja wszystkim, którym marzy się piękny bajkowy pierwszy taniec!!!!

  • Kasia i Michał

    Kochani Narzeczeni,

    z całego serca polecamy szkołę tańca Al-mara. Lekcje z Panem Andrzejem były świetne, mimo braku talentów tanecznych czuliśmy się jak "ryby w wodzie". W dniu wesela była to dla nas najbardziej stresująca sytuacja, ale dzięki temu, iż taniec był przygotowany perfekcyjnie wiedzieliśmy, że musimy dać radę, tak jak na lekcjach. Taniec wyszedł przecudownie, goście nie tylko na koniec ale w trakcie tańca bili brawa i przez całe wesele gratulowali nam układu. My już w prawdzie swojego wesela nie powtórzymy, ale przyszłym parom młodym polecamy Al-marę, jeżeli chcecie aby u Was na weselu było tak cudnie jak na Naszym.

    Dziękujemy

    Kasia i Michał

  • Kasia i Tomek

    Dzień ślubu był najwspanialszym dniem w naszym życiu. Chcieliśmy aby wszystko było zapięte na ostatni guzik. Ponieważ nigdy wcześniej nie mielismy styczności z tańcem w parze, postanowiliśmy zapisać się do szkoły tańca.

    "Al-Mara" znaleźliśmy na internecie i okazało się, że był to bardzo trafny wybór. Goście byli zachwyceni choreografią oraz wykonaniem.

    Chcielibyśmy bardzo podziękować Andzejowi za fachowe podejście, cierpliwość oraz determinacje.

    Z poważaniem,

    Kasia i Tomek.

  • Kasia i Wojtek

    Witamy,

    wielkie dzięki za przygotowanie układu oraz kroków do pierwszego tańca. Goście byli zachwyceni naszym występem. Skorzystaliśmy najpierw z opcji walca grupowego, co pozwoliło nam ogólnie poznać Nasz przyszły taniec. Poznaliśmy wtedy Andrzeja, cierpliwego, wesołego nauczyciela, który sprawiał, że nauka szła do przodu.

    Dlatego zdecydowaliśmy się zakupić kilka lekcji indywidualnych. Instruktor zaproponował układ wykorzystujący poprzednie umiejętności i "na żywo" wymyślał nowe kroki, uwzględniając do tego muzykę brzmiącą w danej chwili.

    Mimo, że w momencie wykonywania tańca na sali weselnej troszkę zjadł nas stres i wkradł się mały błąd, goście nie zauważyli wpadki. Dobrze, że wcześniej otrzymaliśmy wskazówki jak się zachować w takiej sytuacji :) Za cierpliwość, pomysłowość, uśmiech i miłą atmosferę, gorące podziękowania.

    Serdecznie pozdrawiamy

    Kasia i Wojtek

  • Kinga i Mariusz

    Pierwszy taniec weselny to jedna z niewielu spraw, które przynajmniej częściowo da się zaplanować i przećwiczyć przed ceremonią. Dlatego tak ważne jest aby dobrać szkołę tańca, która nie tylko pozwoli na bezstresową naukę, ale również pomoże odkryć miłość do tańca. To wszystko właśnie znaleźliśmy w szkole tańca Al-Mara i na zajęciach z p. Andrzejem.

    Początki były trudne, ponieważ z walcem wiedeńskim, który wybraliśmy na nasz pierwszy taniec, styczność mieliśmy tylko oglądając "Taniec z gwiazdami". Oczekiwaliśmy pełnego figur, zróżnicowanego układu, który przykuje uwagę naszych gości. Pan Andrzej stanął na wysokości zadania układając nam choreografię, która nie tylko zachwyciła naszych gości, ale również orkiestrę i obsługę sali. Gratulacje przyjmowaliśmy jeszcze długo po weselu. Jedyne "nie" jakie zmuszeni byliśmy powiedzieć tego wieczoru dotyczyło "bisowania"...

    Układ zapierał dech w piersiach nie tylko nam ale również naszym gościom. Wszystko udało się znakomicie. Dopiero na zdjęciach i na kasecie, którą oglądaliśmy po weselu widać było w całej okazałości jak perfekcyjnie przygotowany był układ i każda z figur. Cały ten efekt zawdzięczamy p. Andrzejowi i bardzo mu dziękujemy. Także dzięki niemu ten dzień stał się wyjątkowy i niezapomniany przez taniec, który również stał się wizytówką naszego wesela.

    Jesteśmy bardzo szczęśliwi i patrząc z perspektywy czasu nie zmienilibyśmy niczego w naszym pierwszym tańcu. Wszystkim, którzy wahają się jaką szkołę tańca wybrać z czystym sumieniem polecamy Al-Marę. Nie będziecie żałować, a układ który przygotuje p. Andrzej przejdzie najśmielsze oczekiwania zarówno Wasze jak i Waszych gości. Życzymy powodzenia i wytrwałości w przygotowaniu. Gdy wszystko jest tak perfekcyjnie zaplanowane i wyćwiczone jak na zajęciach u p.Andrzeja nie może się nie udać.

    Pozdrawiamy i polecamy

    Kinga i Mariusz

  • Kinga i Łukasz

    Na dwa tygodnie przed weselem wybraliśmy swój pierwszy, wymarzony taniec. Chcieliśmy aby taniec był najpiękniejszy, widowiskowy oraz zaskakujący. Układ i utwór nie należał do najłatwiejszych. Nie mieliśmy wcześniej większego doświadczenia tanecznego.

    Traciliśmy nadzieję, że uda się zrealizować nasz pomysł. Z pomocą przyszedł Andrzej Pawlak ze szkoły tańca Al-Mara, który w bardzo krótkim czasie ułożył choreografię, nauczył nas jej i sprawił, że każdy najdrobniejszy szczegół począwszy od kroków a skończywszy na układzie palców dłoni i uśmiechu na twarzy był dopracowany.

    Efektem tego był przepiękny pierwszy taniec w naszym wykonaniu, który zachwycił gości. Dla nas było to wspaniałe przeżycie, które zapoczątkowało naszą wspólną drogę już jako mąż i żona. Polecamy bardzo gorąco naukę pierwszego tańca w szkole Al-Mara, która jest prawdziwą przyjemnością.

    Życzymy wszystkim przyszłym nowożeńcom wejście na nową drogę życia tanecznym krokiem pierwszego tańca!

    Serdeczne pozdrowienia.

    Kinga i Łukasz

  • Lucyna i Krzysiek

    Chcieliśmy bardzo serdecznie podziękować za kurs tańca jaki mieliśmy okazje odbyć w szkole tańca Al-mara. Jeszcze zanim się zapisaliśmy na kurs tańca wiedzieliśmy, że chcemy zatańczyć motyw z Dirty Dancing gdyż piosenka ta wiąże się z naszymi początkami. Jednak nie przypuszczaliśmy, że można ten taniec wyreżyserować tak, żeby bardzoi przypominał motyw z filmu, a zarazem, żeby mogli go zatańczyć zupełni amatorzy:) Tak więc, szkoła ta spełniła w 100% nasze oczekiwania i plany co do tańca a praca z Andrzejem to byłą przyjemność, zabawa i rozrywka. Gorąco polecamy wszystkim, którzy chcą się przygotować po prostu pod kątem pierwszego tańca i skupić się tylko na tym jednym konkretnym tańcu.
    Pozdrawiamy,
    Krzysiek i Lucyna

  • Marta i Bogumił

    Podeszliśmy do sprawy pierwszego tańca zupełnie inaczej. Chcieliśmy po prostu nauczyć się ruszać do muzyki, zwyczajnie tańczyć na weselu. Udaliśmy się, więc na naukę discofoxa - na zajęcia grupowe prowadzone przez Kubę Stańczyka. Byliśmy bardzo zadowoleni z zajęć, ale jednak stwierdziliśmy, że potrzebujemy zajęć indywidualnych. 

    Nadal nie chcieliśmy całej choreografii tylko chcieliśmy nauczyć się częściowo do piosenki wybranej przez nas. Kuba nam bardzo pomógł i śmiało możemy powiedzieć, że jesteśmy zachwyceni. Mieliśmy zaplanowane trzy krótkie części do pierwszego tańca, niestety ostatecznie ze stresu pominęliśmy jedną, aczkolwiek tańczyliśmy/bawiliśmy się dalej. Dostaliśmy nie małe owacje i w naszej księdze gości nie jedna para na pytanie: Co podobało Ci się najbardziej do tej pory?, odpowiadała:  "taniec Państwa Młodych".

    Mimo stresu, oczu i fotografów zwróconych na nas tańczyliśmy całą noc, goście nie mogli się nadziwić jak dobrze bawimy się w tańcu. Za to całe świetne przygotowanie dziękujemy z całego serca Kubie! :)

    pozdrawiamy

    Marta i Bogumił Chojnowscy

  • Marta i Michał

    Gdy przyszliśmy na pierwszą lekcje bez wybranego utworu i tańca, myśleliśmy że to już koniec. Nie da się w 6 lekcji ułożyć nieskomplikowanej i efektownej choreografii, nauczyć takie drewna jak my tańca i przy okazji robić tego z takim poczuciem humoru i profesjonalnym podejściem. A jednak :D Kuba dokonał rzeczy niemożliwej i dzięki niemu nasz pierwszy taniec z koszmaru zmienił się niezapomnianą, cudowną chwilę, którą teraz wspominamy z uśmiechem. Choć nie obyło się bez małej pomyłki na koniec, to dzięki radom Kuby oraz dopilnowaniu byśmy tę radę dobrze zapamiętali i potrafili wykorzystać, udało nam się oczarować gości, zatańczyć z gracją i improwizować tak, że nikt z gości nawet nie zauważył. Jego cierpliwość jest niemalże bezgraniczna, a pomysłowość i geniusz tworzonej w parę minut choreografii i jej idealne rozmieszczenie w czasie zadziwia. Odtąd polecamy szkołę tańca Al-mara i instruktora Kubę każdej szykującej się do ślubu parze :)

    Kuba, dziękujemy Ci z całego serca! 

    Marta i Michał

  • Marta i Paweł

    Nasza przygoda z tańcem rozpoczęła się od wyboru utworu do pierwszego tańca. Po wielogodzinnych przesłuchaniach zdecydowaliśmy, że będziemy oryginalni i nie skorzystamy z żadnej z najbardziej popularnych propozycji. Kiedy wydawało nam się, że wszystko jest już dopięte na ostatni guzik, a do ślubu zostało zaledwie 14 dni, stwierdziliśmy z mężem, że utwór który wybraliśmy jest jak najbardziej "nasz", ale posiada jedną podstawową wadę - nie da się go zatańczyć :-)

    Z odsieczą przybył wówczas Andrzej, który po przesłuchaniu piosenki sprawił, iż niemożliwe stało się możliwym. Andrzej nie tylko ułożył choreografię naszego pierwszego tańca, ale również wzbogacił go o całą uroczystą otoczkę. Dokonał także cudu, polegającego na tym, iż po 10 godzinach naszych wspólnych zmagań oboje z mężem potrafiliśmy bezbłędnie zatańczyć nasz układ - mało tego, zaczęliśmy traktować go jako wspaniałą przygodę i świetną zabawę, a nie ciężkie zadanie do wykonania, jakim było dla nas na początku.

    Podziękowaniem za nasz wysiłek było zaskoczenie naszych gości weselnych, którzy przy pierwszych taktach muzyki stanęli nieruchomo i patrzyli jak urzeczeni na nasz rytuał przywitania i zaproszenia do tańca. Potem dali się ponieść dźwiękom, obserwując jak wraz ze zmianami rytmu melodii zmieniają się nasze kroki, figury taneczne, emocje... Zostaliśmy nagrodzeni gromkimi brawami, które przekazujemy niniejszym osobie, której zawdzięczamy te cudowne chwile - Andrzeju, nauczycielu nasz :-), za profesjonalizm, wyrozumiałość, anielską cierpliwość i diabelnie dobrą atmosferę pracy - dzięki wielkie! :-) 

    A ode mnie prywatnie dodam jeszcze podziękowanie za uzmysłowienie mojemu mężowi, iż koordynacja tego co w głowie z tanecznym ruchem kończyn dolnych jest jednak możliwa ;-) Mąż do wiadomości przyjął, sprawdził, że działa i obecnie o wiele chętniej wykorzystuje tą umiejętność przy wszelkich okazjach tanecznych (przy moim, niewielkim oczywiście, wsparciu :-) ).

    Raz jeszcze dziękujemy, wszystkim niezdecydowanym polecamy, bo my wiemy już dziś, że to jeszcze nie koniec - nasza przygoda z tańcem dopiero się rozpoczęła... :-)

    Marta i Paweł Komorowscy

  • Małgosia i Jaś

    Miało być jak w bajce i było! Mimo początkowych oporów obecnego męża przeforsowałam pomysł na romantyczny walc wiedeński w charakterze balu znanego z filmów o cesarzowej Sisi. W głowie miałam piękną suknie, piękną salę, pięknych nas i cudowny taniec. Po przyjściu do sali tanecznej w Al Marze i pierwszych próbach okazało się, że nie będzie to takie proste. Bo o ile sala i muzyka będą piękne to ja z gracji mam tyle co wiatrak stojący w polu, a mój przyszły małżonek choć porusza się w rytm to towarzyszy mu wielki garb. Zwątpienie w powodzenie naszego tańca przyszło szybko. 
    Jedyną osobą która w nas wierzyła był nieoceniony Jędrek! Dzięki skrojonej na miarę choreografii i wielkim zacięciu pedagogicznym naszego Instruktora opanowaliśmy wszystko do perfekcji. Nie mogliśmy go zawieść i okazało się, że miał rację. 
    Wszystko wyszło cudownie, goście weselni zachwyceni, my przeszczęśliwi. Warto zarezerwować sobie trochę czasu i poćwiczyć w Al Marze. Jeśli nie po to by olśnić tańcem na swoim weselu, to by spędzić miło razem czas i odetchnąć od trudów weselnych przygotowań. 
    Jaś i Małgosia

  • Monika i Darek

    Chcielibyśmy serdecznie podziękować Naszemu instruktorowi - Andrzejowi Pawlakowi za niezwykle cenne wskazówki, jakich udzielał Nam podczas wcześniejszych kursów tańca towarzyskiego oraz za końcowy, w pełni profesjonalny nadzór nad wykonaniem pierwszego tańca. Co prawda choreografię układaliśmy sami, ale bez tej jakże ważnej szczypty wyczucia i porad nie byłoby to tak wspaniale skonstruowane. Pierwszy taniec naprawdę Nam się udał, za co jesteśmy serdecznie wdzięczni.

    Szczęśliwego życia i owocnych przygotowań to Waszego Pierwszego Tańca - życzą Monika i Darek Figiel!

  • Monika i Krzysztof

    Nie mieliśmy wcześniej niemal żadnego kontaktu z jakimkolwiek tańcem. Skrępowani nieumiejętnością tańca i poruszania się na parkiecie postanowiliśmy poszukać szkoły, która pozwoli nam nauczyć się poruszania na parkiecie jak i pierwszego tańca, którym zaskoczymy naszych gości weselnych.

    Po przeszukaniu wielu ofert wrocławskich szkół tańca, zdecydowaliśmy się na szkołę Al-Mara. I był to strzał w 10!

    Andrzej miał do nas niewiarygodnie dużo cierpliwości, nauczył nas podstawowych kroków do tańca swobodnego, codziennego i wymyślił fantastyczną choreografię na pierwszy taniec weselny.

    Gorąco polecamy szkołę Al-Mara i Andrzeja!

    Monika i Krzysztof

  • Natalia i Jacek

    Drodzy Narzeczeni,

    Gorąco polecamy naukę tańca dla nowożeńców.  Bez wątpienia wybór szkoły Al-Mara był strzałem w dziesiątkę J! Wspomnienia po ślubie i weselu są fantastyczne, jak na razie był to najpiękniejszy dzień w naszym życiu.

    Na początek chcielibyśmy bardzo serdecznie podziękować  naszemu instruktorowi – Kubie za wspólne lekcje i opracowanie wspaniałej choreografii J. Wcześniej nie mieliśmy styczności z tańcem towarzyskim, a już na pewno nie z walcem wiedeńskim, który wybraliśmy na nasz pierwszy taniec. Dzięki przesympatycznej atmosferze, dużej cierpliwości i pomocnym radom, każda lekcja była dla nas nie tylko krokiem na przód w tanecznych poczynaniach, ale także świetną zabawą. Cenne wskazówki Kuby odnośnie różnych szczegółów, (np. trzymania sukni, tak, żeby było wygodnie, patrzenia na siebie podczas tańca czy butów, żeby nie były zbyt śliskie) okazały się bardzo przydatne.

    Mimo niewielkiej tremy na początku, drobnym niedociągnięciom ( niewidocznym dla większości osób), wszystko wyszło super. Choreografię zrealizowaliśmy w 100%, a sądząc po minach gości, gromkich brawach i okrzykach bis, była bardzo efektowna, zwłaszcza podnoszenia J.

    Wszystkim, którzy wahają się jaką szkołę tańca wybrać, z czystym sumieniem polecamy Al-Marę J! Nie będziecie żałować, a układ, który przygotuje Kuba, oczaruje nie tylko Was, ale przede wszystkim Waszych gości. Życzymy powodzenia i wytrwałości w przygotowaniu. Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękujemy J!

    Pozdrawiamy,

    Natalia i Jacek

  • Ola i Maciek

    Serdecznie pragniemy podziękować za naukę pierwszego tańca Andrzejowi :), chwile spędzone w szkole Al-Mara były pełne śmiechu, zabawy i radości - przez co chętnie się uczyliśmy. Andrzej to świetny nauczyciel :) oraz osoba, która wykazywała mega wyrozumiałość i cierpliwość, posiada doskonałe podejście do osób które nigdy nie tańczyły. Dzięki szkole Al-Mara nasz taniec wyszedł cudownie (bez pomyłki) i był cudownym przeżyciem. Wszyscy goście chwalili nasz pierwszy taniec i pytali gdzie się uczyliśmy. Owacje były ogromne i zastanawiałam się kiedy się skończą - to było piękne. 

    Dziękujemy za wszystko i polecamy w 100%!!!

    P.S. Warto było dojeżdżać z Dzierżoniowa :)

    OLA I MACIEK SZELIGA

  • Sylwia i Paweł

    Chcielibyśmy serdecznie podziękować za naukę pierwszego tańca. Bez wątpienia wybór szkoły Al-Mara był strzałem w dziesiątkę! Dzięki przesympatycznej atmosferze każda lekcja była dla nas nie tylko krokiem naprzód w wierze, że zabłyśniemy przed gośćmi weselnymi, ale i świetną zabawą. I się udało! Mimo drobnej tremy na początku (pogłębionej pomyłką naszej piosenki przez orkiestrę), wszystko poszło świetnie. Choreografię zrealizowaliśmy w 100%, a sądząc po minach gości i gromkich brawach była efektowna - zwłaszcza podnoszenie;)

    "Czarna Mamba" dałaby nam z pewnością 10;)

    Serdecznie pozdrawiamy

    Sylwia i Paweł

  • Tatiana i Wiktor

    Chcielibyśmy serdecznie podziękować szkole Al-Mara i Andrzejowi za naukę pierwszego tańca!

    Miesiąc przed ślubem zdecydowaliśmy się rozpocząć naukę tańca i wykorzystaliśmy pakiet pięciu zajęć indywidualnych.

    Nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z tańcem, więc zaczynaliśmy naprawdę od podstaw.

    Do naszego utworu został ułożony piękny taniec, który zdążyliśmy przećwiczyć krok po kroku.

    Dziękujemy Andrzejowi za fachowość, cierpliwość, miłą atmosferę na zajęciach, pożyteczne porady i pozytywne nastawienie!

    Taniec, który na początku spotkań wydawał się nie do ogarnięcia, na weselu przeleciał błyskawicznie i z wielką przyjemnością.

    Goście byli bardzo zachwyceni, otrzymaliśmy długie brawa i oklaski.

    Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego kursu i serdecznie polecamy wszystkim!

    Pozdrawiamy,

    Wiktor i Tatiana

  • Ula i Michał

    Chcielibyśmy serdecznie podziękować Andrzejowi i szkole tańca Al-Mara za świetną zabawę na kursie pierwszego tańca i naprawdę profesjonalne przygotowanie nas do odtańczenia szalonego i żywiołowego Charlestona.

    Od pierwszych zajęć czuliśmy, że to musi się udać, chociaż były przed nami lepsze i gorsze dni. Choreografia została idealnie dopasowana do utworu, naszych umiejętności i prośbie by było trochę atrakcyjnych fragmentów. Poza tym świetnie się bawiliśmy, bo Andrzej to osoba mająca dobry kontakt z kursantami i na zajęciach była miła atmosfera. Szczerze polecamy wybranie Al-Mary.

    Ula i Michał

  • Ula i Paweł

    Chcielibyśmy podziękować serdecznie Andrzejowi za fenomenalne przygotowanie nas do pierwszego tańca (walc) i cudowną choreografię. Początkowo oboje byliśmy zestresowani i pełni obaw, ale te odczucia minęły wraz z pierwszymi zajęciami. Czuliśmy się traktowani bardzo profesjonalnie, pomimo panującej na zajęciach wesołej i luźnej atmosfery. Każdą godzinę spędzoną na treningu wspominamy bardzo miło i z uśmiechem na twarzy. Chociaż w dzień ślubu, tuż przed pierwszym tańcem pojawiła się lekka trema, to minęła razem z pierwszymi dźwiękami wybranej przez nas muzyki. Oboje jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego występu, a sądząc po gorących owacjach, oraz licznych gratulacjach - gościom także bardzo się podobało. Zwłaszcza momenty obrotów spotkały się z żywymi reakcjami. Bezcenne jest dla nas ogromne zaskoczenie na twarzach wszystkich Gości, którzy nie spodziewali się takiego występu. Podsumowując- ze szczerego serduszka możemy polecić szkołę tańca Al-Mara, oraz Andrzeja parom, które szukają miejsca do nauki swojego pierwszego tańca. Wszystko jest tak, jak być powinno, od początku do końca, a efekt jest nieziemski. Andrzej - jeszcze raz BARDZO dziękujemy!
    Ula&Paweł

  • Ela i Marcin

    Czy cztery lewe nogi mogą tańczyć? Dziś wiemy, że mogą jeśli tyko weźmie się za nie instruktor p. Andrzej Pawlak. Dzięki Jego zaangażowaniu, wyrozumiałości i poczuciu humoru nasze nieskoordynowane ruchy zaczęły przypominać taniec - pierwszy taniec. Wysłuchał oczekiwań i opracował dla nas układ. Opanowaliśmy kroki, które składały się na ten mały show i które z powodzeniem wykorzystaliśmy podczas całego wesela.

    Doskonałym treningiem była "loża szyderców" składająca się z kotów mieszkających w studiu, które albo pokładały się ze śmiechu, albo ostentacyjnie opuszczały salę. Dla nas szczególnie ważna była również elastyczność przy ustalaniu godzin spotkań. Doskonale przygotowani, po dosłownie paru lekcjach, pierwszy taniec wykonaliśmy dokładnie według planu i bez stresu. Cóż.. rodzina i znajomi do dziś nie mogą wyjść z podziwu i co jakiś czas domagają się powtórek. Teraz sami z przyjemnością i bez obaw stajemy na parkiecie. 

    Dziękujemy i gorąco polecamy

    Ela i Marcin Kurtyka

Script logo